Ryby mają głos!

Philip Zimbardo stał się jednym z najbardziej znanych psychologów na świecie za sprawą swojego „eksperymentu więziennego” (filmowy zapis tego eksperymentu można zobaczyć tutaj).

Polecam Wam bardzo gorąco wywiad jaki niedawno przerowadził z profesorem Zimbardo Grzegorz Miecugow w swoim programie „Inny punkt widzenia”.

profesor Philip Zimbardo o Polsce, o świecie, o tym co ważne

Z rewelacyjnej książki „Plan lotu. Prawdziwy sekret sukcesu” Briana Tracy:
 
Realne cele
Jest jedna ważna sprawa: pamiętaj, żeby cele były realne i byś wierzył w ich osiągnięcie. Jak powiedział Napoleon Hill: „Cokolwiek ludzki umysł sobie wyobrazi i w cokolwiek uwierzy, może zostać osiągnięte”.
Gdy decydujesz się na osiągnięcie jakiegoś celu, musi on być realistyczny. Umysł musi uwierzyć, że zadanie jest wykonalne. Może być trudne, lecz osiągalne.
Dlatego cele muszą być wiarygodne; jeżeli postawisz przed sobą cel, który jest znacznie trudniejszy niż wszystko, co do tej pory osiągnąłeś, będzie cię raczej zniechęcał niż motywował do działania. Gdy cele są zbyt ambitne, „bezpiecznik” w twojej podświadomości wyłącza motywację.
Jeżeli świadomie nie potrafisz uwierzyć, że cel jest możliwy do osiągnięcia, twój umysł nie pomoże ci. Możesz przez krótki czas czuć się zmotywowany i podekscytowany, jednak gdy tylko napotkasz nieuniknione trudności, rozczarowanie sprawi, że stracisz serce do realizacji tego celu.

Naucz się chodzić, zanim zaczniesz biegać
Bardzo często po zakończeniu seminarium podchodzą do mnie jego uczestnicy i mówią, że określili swój finansowy cel. Gdy pytam jaki, odpowiadają, że podjęli decyzję, że w przeciągu roku lub dwóch zostaną milionerami lub nawet miliarderami.
Prawie zawsze są to ludzie, którzy mają bardzo mało pieniędzy lub nie mają ich wcale. Są to najczęściej trzydziesto- lub czterdziestolatkowie, którzy dotąd bardzo źle zarządzali swoimi finansami. Niemniej jednak sądzą, że mogą przezwyciężyć przeszłe doświadczenia i w jakiś sposób wzbogacić się, nie mając prawie żadnego przygotowania, zasobów ani konkretnego pomysłu na osiągnięcie celu. Wierzą, że wystarczy jedynie zażyczyć sobie czegoś w myślach, a w magiczny sposób się to pojawi, bez względu na dziesięciolecia frustracji i porażek.
Gdy ludzie mówią, że chcą zostać milionerami tak szybko, jak tylko jest to możliwe, sugeruję im, by najpierw nastawili się na zdobycie mniejszych pieniędzy. Gdy uda się im oszczędzić 1 tys. dolarów i wydostać z długów, mogą zacząć myśleć o zaoszczędzeniu 10 tys. itd. By wiele osiągnąć, potrzebny jest
olbrzymi wysiłek. Każdy musi nauczyć się chodzić, zanim zacznie biegać.

(…)

Do określenia celu możesz wykorzystać cztery specjalne techniki, które przyspieszą jego realizację i zwiększą prawdopodobieństwo ukończenia zadania zgodnie z planem. Techniki te to: werbalizacja, wizualizacja, podejście emocjonalne i racjonalizacja.
1. Werbalizacja. Zapisujesz konkretny, mierzalny cel. Nie możesz osiągnąć celu, którego nie widzisz i którego nie możesz w zrozumiały sposób opisać słowami. Im bardziej jesteś precyzyjny w takim opisie, tym większą będziesz miał pewność, że każdy krok, który robisz, prowadzi we właściwym kierunku.
2. Wizualizacja. Wszelkie pozytywne zmiany otaczającej cię rzeczywistości rozpoczynają się od zmian sposobu, w jaki postrzegasz siebie i pożądaną przyszłość. Wizualizacja polega na wytworzeniu w umyśle szczególowego obrazu wymarzonego celu.
Umiejętność wizualizacji jest jedną z najbardziej niezwykłych, które posiadasz. Za każdym razem, gdy wyobrażasz sobie sytuację, w której wymarzony cel został osiągnięty, coraz silniej zapada ona w podświadomość. Im lepiej widzisz cel w umyśle, tym szybciej osiągniesz go w rzeczywistości.
3. Podejście emocjonalne. Podchodząc emocjonalnie do celu, którego werbalizacji i wizualizacji dokonałeś, wyzwalasz w sobie uczucia podobne do towarzyszących jego osiągnięciu. Im
bardziej intensywne jest pragnienie, tym więcej energii przeznaczysz na realizację celu i tym szybciej go osiągniesz.
Gdy wyobrażasz sobie uczucia radości, szczęścia, dumy i przyjemność, towarzyszące realizacji celu, wzmacniasz energię umysłu, pomagającą w szybszym dojściu do niego.
4. Racjonalizacja. Dokonujesz racjonalizacji celu, zapisując wszystkie powody, dla których chcesz go osiągnąć i korzyści z tego wynikające. Zapisz, w jaki sposób twoje życie się polepszy, gdy dotrzesz do celu. Jak napisał Nietsche: „Ten, kto ma pewność, może znieść prawie wszystko”.
Motywacje są paliwem, dającym energię do osiągnięć. Im więcej masz powodów, by osiągnąć cel, tym większą masz motywację i tym bardziej jesteś zdeterminowany. Im więcej masz powodów, tym łatwiej będziesz znosił przeciwności. Im więcej masz powodów, tym jesteś bardziej kreatywny w omijaniu trudności i usuwaniu przeszkód. Im więcej masz powodów, tym większe prawdopodobieństwo, że nic cię nie zatrzyma na drodze do osiągnięcia celu.

Od stanu hipnozy do grupowych i indywidualnych terapii oraz długoterminowego uwarunkowywania, „Zniewolone umysły: hipnoza i nie tylko”, film z 1983 roku w reżyserii Pierre’a Lasry, wyprodukowany przez Kanadyjski Komitet Filmowy (National Film Board of Canada), podejmuje temat potęgi sugestii i jej wpływu na ludzkie zachowania – czasem nawet na całe życie. Zwracając uwagę na różne instytucje takie jak hinduska aśrama, obóz treningowy amerykańskich marines, klasztor czy sektę Munis film odkrywa uderzające podobieństwa w metodach indoktrynacji, które są w nich używane do osiągnięcia długoterminowych efektów. Film przypomnina, że wszyscy jesteśmy podatni na perswazję i zmusza do rozważenia daleko sięgających konsekwencji psychologicznej manipulacji. (http://onf-nfb.gc.ca/eng/collection/film/?id=13959)
Mimo, że od produkcji filmu minęło aż 30 lat, nie stracił na aktualności … Polecam

Pierwsza część tutaj:

cześć 2
cześć 3
cześć 4
cześć 5
cześć 6

5 prawd

Posted on: 2012-05-21

1. Dopóki się rozwijam, strach zawsze będzie mi towarzyszył.
2. Jest tylko jeden sposób na pozbycie się lęku przed zrobieniem czegoś – iść i to zrobić.
3. Tylko wtedy polubię siebie, kiedy ruszę się… i to zrobię
4. Nie tylko ja odczuwam strach, kiedy wkraczam na nowy teren, każdy go odczuwa.
5. Przedzieranie się przez barierę strachu jest mniej przerażające niż życie w ciągłym lęku, płynącym z bezradności

z książki „Nie bój się bać” Susan Jeffers

Tagi: ,

70 procent

Posted on: 2012-05-07

Ostatnio wzięłam „na tapetę” Briana Tracy (jest niesamowity, polecam). I on twierdzi, że statystycznie 70 procent naszych decyzji jest błędnych …, zupełnie do kitu!
70 procent! Średnio! Czyli nierzadko jeszcze więcej!
I kiedy tak zrewidowałam swoje życie i różnego rodzaju decyzje to niestety to się zgadza … Nieudane związki, złe decyzje odnośnie finansów, pracy, wyboru przyjaciół, decyzje w życiu osobistym, zawodowym, wszystkie moje gafy, pomyłki itd itd
I zgodnie z tą statystyką moje kolejne decyzje też będą błędne i niejednokrotnie wyprowadzą mnie na manowce zamiast do upragnionego celu.
I mogłabym napisać, że w związku z tym przyszłość maluje się w czarnych kolorach, ale tak nie jest! Bo tak naprawdę problemem nie są błędne decyzje. Problem stanowi obwinianie się za nie i trwanie w nich „na siłę”. Problem stanowi ta dziwna chęć, upór by udowodnić sobie i światu, że jestem nieomylna, że to nie ja się pomyliłam, ale że „świat” jest w błędzie!
Nie trudno się domyślić z czego się to wzięło. Wszechobecna krytyka w domu, piętnowanie błędów, wysoko stawiana poprzeczka, pretensje o najmniejsze niedociągnięcie, krytykowanie decyzji, które są w porządku, ale z jakiegoś powodu nie odpowiadają „wyroczni” itd Wszystko to sprawia, że żeby mieć najzwyklejszy w świecie „święty spokój” trzeba być chodzącym ideałem i w dodatku „czytać w myślach” otaczających nas ludzi, no i oczywiście umieć przewidywać przyszłość …
Statystycznie 70 procent wszystkich decyzji jest błędnych. 70% złych decyzji mają na swoim koncie również ludzie, którzy nas krytykują i oceniają! Średnio 70% błędnych decyzji popełnili ludzie, którzy odnieśli największe życiowe sukcesy!
70 procent to ogromnie dużo. Ale nie przeszkodziło to ludziom wyjść z jaskiń i stworzyć tą niesamowitą cywilizację, w której teraz żyjemy!

Perswazja

Posted on: 2012-04-22

Książka „TAK! 50 sekretów nauki perswazji” przekonuje nas o tym, że odpowiedni dobór słów i zachowań może w dużym stopniu pomóc w osiąganiu wytyczonych celów. Dzięki nauce perswazji można stać się lepszym rodzicem, zwiększyć swoją skuteczność w pracy, być bardziej lubianym wśród sąsiadów i znajomych. Po prostu trzeba wiedzieć w jaki sposób formułować swoje prośby. Czyż to nie brzmi ciekawie?
Książka oparta jest na różnego rodzaju badaniach naukowych. Część z tych „sekretów” wydaje się oczywista, część jest dosyć zaskakująca. Zacytuję Wam fragment, który mnie w dużym stopniu zaskoczył, a jednocześnie pomyślałam, że warto o nim napisać osobom, które mają problem z proszeniem o pomoc i radę.

Jakiej wskazówki dotyczącej perswazji użyczył nam Benjamin Franklin?
Urodzony w 1706 roku Benjamin Franklin jest znany jako pisarz, polityk, dyplomata, naukowiec, wydawca, filozof i wynalazca. Jako polityk był głównym twórca pojęcia narodu amerykańskiego. Jako dyplomata działający podczas wojny o niepodległość zapewnił Stanom Zjednoczonym pomoc Francji, dzięki czemu amerykańska rewolucja zakończyła się sukcesem. Jako naukowiec dokonał kilku ważnych odkryć i sformułował kilka teorii dotyczących elektryczności. Z kolei jako wynalazca zasłynął stworzeniem okularów dwuogniskowych, licznika odległości i piorunochronu. Jednak najbardziej elektryzującym z jego odkryć było chyba wymyślenie sposobu zdobywania przychylności oponentów z pomocą ni mniej, ni więcej, jak tylko przysparzania kłopotu antagonistom.
Kiedy Franklin był członkiem zgromadzenia ustawodawczego Pensylwanii, martwił go zaciekły opór polityczny i wrogość innego delegata. Franklin sam najlepiej wyjaśnia, w jaki sposób udało mu się zyskać szacunek, a nawet przyjaźń tego mężczyzny:
„Nie zamierzałem wszakże ubiegać się o jego życzliwość drogą okazywania mu służalczych względów, ale odczekawszy trochę obrałem inną metodę. Wiedząc, że ma on w swojej bibliotece pewną bardzo rzadką, a interesującą książkę, wystosowałem doń list, w którym wyraziłem pragnienie przejrzenia książki oraz prośbę, aby zechciał łaskawie pożyczyć mi ją na kilka dni. Przysłał mi ją natychmiast, ja zaś zwróciłem po niespełna tygodniu z nowym listem, w którym wypowiedziałem moją gorącą wdzięczność. Kiedy niebawem spotkaliśmy się w Izbie, przemówił do mnie (czego nigdy dotąd nie robił) i wdał się w nader uprzejmą rozmowę. Odtąd też okazywał zawsze gotowość dopomagania mi przy każdej sposobności i wkrótce bardzo się zaprzyjaźniliśmy, a przyjaźń ta trwała aż do jego śmierci. Wypadek ten potwierdził raz jeszcze prawdziwość starej maksymy, której dawno już się nauczyłem, a która głosi, że >>Ten, kto raz ci wyrządził przysługę, będzie bardziej skory oddać ci nową niż ktoś, komuś Ty usłużył<<„.
Wiele lat później psycholodzy Jon Jecker i David Landy postanowili sprawdzić, czy Franklin miał rację. W ramach przeprowadzonego eksperymentu badani wygrywali w zawodach pewną sumę pieniędzy od eksperymentatora. Później badacz prosił część z tych osób o zwrot wygranych pieniędzy, tłumacząc, że zostało mu bardzo niewiele środków na życie. Większość zgodziła się oddać wygraną. Drugiej grupy badanych nie poproszono o zwrot środków. Jakiś czas później wśród wszystkich przeprowadzono anonimową ankietę, aby sprawdzić, jak bardzo badani lubią eksperymentatora.
Czy skuteczność strategii Franklina, na pierwszy rzut oka sprawiająca wrażenie nielogicznej, została w ten sposób potwierdzona? Tak. Jecker i Landy odkryli, że ci, których poproszono o przysługę oceniali eksperymentatora wyżej niż osoby, których nie poproszono o zwrot pieniędzy.
Dlaczego? Z innych badań wiemy, że ludzie mają silną motywację do modyfikowania swoich postaw w sposób zgodny z wcześniejszymi zachowaniami. Kiedy oponent Franklina wyświadczał przysługę osobie, której nie darzył sympatią, prawdopodobnie musiał pomyśleć: „Dlaczego zmieniam swoje postępowanie, aby pomóc komuś, kogo nawet nie lubię? Być może ten Franklin wcale nie jest taki zły? Jak się nad tym głębiej zastanowić, być może nawet posiada jakieś pozytywne cechy …”
Strategia Franklina sprawdza się w zarządzaniu relacjami w wielu różnych środowiskach. Na przykład często potrzebujemy pomocy ze strony współpracownika, sąsiada lub kolegi, który z jakiegoś powodu nie postrzega nas w zbyt korzystnym świetle. Możemy mieć pewne opory przed poproszeniem o przysługę, obawiając się, że ta osoba będzie nam jeszcze bardziej niechętna. Mamy więc skłonność do odwlekania prośby, co może opóźnić wykonanie bardzo ważnego zadania. Wyniki opisanego eksperymentu świadczą o tym, że takie wahanie jest nieuzasadnione.
W przypadku pewnych, naprawdę niemiłych dla nas osób proszenie o przysługę może wydawać się bardzo ryzykowne. Weź jednak pod uwagę, że jeśli twoje relacje z takim człowiekiem są zupełnie bezowocne, to najgorszą rzeczą, jaka może cię spotkać, jest dalszy brak porozumienia z nim. Warto więc spróbować zmienić tę sytuację. Nie masz przecież nic do stracenia.

Nim wybierzecie się na psychoterapię polecam lekturę opracowania pt. „Psychoterapia po ludzku” – bezpłatnego poradnika dla klientów psychoterapii opisującego podstawową wiedzę, metody, zasady etyczne, bezpieczeństwo, relacje klientów i wywiady z terapeutami 8 nurtów.

Poradnik można ściągnąć ze strony Portalu Pomocy Psychologicznej Psychotekst.pl, bezpośredni link TUTAJ: Psychoterapia po ludzku

Oto fragmenty z wprowadzenia do książki:

„Książka ta powstała z myślą o Tych, którzy cierpią i szukają Drogi do Zmiany. Adresujemy ją do osób, które rozważają pomysł podjęcia psychoterapii lub mają za sobą nieudaną jej próbę. W sposób szczególny poświęcamy tę książkę tym, którzy kiedykolwiek czuli się źle potraktowani lub zranieni przez psychoterapeutów, jak również tym, którzy zastanawiają się, jak tego uniknąć.

Duża część naszych rozważań dotyczy kwestii bezpieczeństwa i etycznego traktowania klientów psychoterapii. (…) Nakreślamy rodzaje psychoterapii i jej metody. (…)

W niniejszej publikacji koncentrujemy uwagę na osobie i działaniu psychoterapeuty, próbując wskazać, co jest etyczne i bezpieczne w jego postępowaniu i jaka postawa specjalisty wpływa pozytywnie na efekt terapii. Starałyśmy się zobrazować, działania psychoterapeutów, które mogą lub powinny budzić wątpliwości, pokazałyśmy także sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach.”

Polecam :)

psychoterapeuta - osoba posiadająca certyfikat szkoły psychoterapii lub będąca w trakcie jej zdobywania. Szkolenia PTP czy SN PTP mogą podjąć tylko osoby, które mają wykształcenie psychologiczne czy lekarskie albo od min. 5 lat pracują w ośrodkach zajmujących się psychoterapią.
 
Psycholog czy psychiatra bez szkolenia psychoterapeutycznego nie ma wystarczajacych umiejętności, żeby prowadzić psychoterapię.
 
Specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnienia to osoba, która skończyła wyższe studia (wystarczy pedagogika czy filozofia), oraz szkolenie PARPA - uważajcie w ośrodkach leczenia uzależnień.

Facebook

Chomik

Statystyki

  • 426,266 odsłon od 11 grudnia 2009

"Pracuj tylko w kręgu wpływu. Podejmuj zobowiązania i wywiązuj się z nich. Bądź latarnią, nie sędzią. Bądź wzorem, nie krytykiem. Bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu.

"Wypróbuj tę zasadę w małżeństwie, w rodzinie, w pracy. Nie dyskutuj nad słabościami innych. Nie dyskutuj nad własnymi. Jeśli popełnisz błąd, dostrzeż go jak najszybciej, napraw, wyciągnij z niego naukę. Nie popadaj w obwiniający, oskarżający nastrój. Pracuj nad tym, nad czym masz kontrolę. Pracuj nad sobą. Nad być."
Stephen Covey

Wystarczy kliknąć

Pajacyk

Twój e-mail