Ryby mają głos!

To nie Twoja wina

Posted on: 2011-11-06

„To nie Twoja wina” usłyszałam ostatnio od swojej cioci, „niektórzy mężczyźni po prostu tacy są” – dodała. Te słowa podziałały na mnie piorunująco. Uzdrawiająco! Kilka razy zostałam, nazwijmy to …,  źle potraktowana przez różnych mężczyzn, długo nie potrafiłam sobie z tym poradzić, byłam wręcz przerażona – gdy jednego z nich zapytałam dlaczego to zrobił odpowiedział, że „nie potrafił się powstrzymać”.  Jak radzić sobie z takimi sytuacjami, jeśli panowie „nie są w stanie się powstrzymać” a jednocześnie, nawet w stanie upojenia alkoholowego, są dziesięć razy silniejsi niż ja? Byłam przerażona.

Na domiar złego przyjaciółka (czy raczej „przyjaciółka”) stwierdziła, że jej w ten sposób mężczyźni nie traktują, więc to ze mną coś jest nie tak. Terapeutka „nr 1” robiła mi wyrzuty, że doprowadziłam do jednej z takich sytuacji – wygłupiałyśmy się z koleżanką i wtedy kilku pijanych mężczyzn do nas podeszło. Mówiła, że to nieodpowiedzialne, żeby o pierwszej w nocy, w centrum miasta się wygłupiać  … Cóż, swój błąd zauważyłam już „trochę” wcześniej … Terapeuta „nr 2” zachowanie jednego z tych mężczyzn wytłumaczył mi słowami „widocznie była to dla niego zabawa w ‚gonić króliczka, złapać króliczka'” – dla wyjaśnienia dodam, że chodziło o przejażdżkę rowerową – a później kazał mi sporządzić listę przyczyn, które spowodowały, że mężczyźni potraktowali mnie w taki a nie inny sposób.  Kiedy po tygodniu przyniosłam mu w odpowiedzi artykuł Wojciecha Eichelbergera o tym na co narażone są samotne kobiety, nie był w stanie wydobyć z siebie żadnego słowa. Po mojej sugestii, że może zamiast przyczynami tych zdarzeń lepiej byłoby się zająć moimi uczuciami, bo z tym przecież do niego przyszłam – zaczął w sposób wręcz okrutny nawiązywać do mojego dzieciństwa. Kolejny terapeuta po prostu mnie wysłuchał i właściwie nie powiedział nic, co pomogłoby mi spojrzeć na daną sytuację z innej perspektywy.  Ostatnia terapeutka opowiedziała mi o wiktymologii – „jest to nauka”, mówiła, „która pomaga analizować DLACZEGO dana ofiara naraziła się na niebezpieczeństwo” – spodobało mi się nawet takie podejście, nie powiedziała wprost, że powinnam skupić się przyczynach tych zdarzeń, ale pozostawiła mi taką możliwość. Dzięki takiemu spojrzeniu, poczułam się bezpieczniejsza – „mogę wyciągnąć wnioski i w ten sposób zabezpieczyć się na przyszłość” – pomyślałam. Choć i tę marną pociechę odebrała mi ta sama terapeutka mówiąc, że „jeśli nie przepracuję sobie relacji z ojcem, będę nadal narażona na takie męskie zachowania” …

Dlaczego żaden z terapeutów nie powiedział mi tego, co powiedziała mi moja ciocia? Dlaczego nikt nie powiedział „To nie Twoja wina, że niektórzy mężczyźni nie są w stanie nad sobą panować”? Dlaczego nikt nie powiedział „byłaś dzielna, w każdej z tych sytuacji się obroniłaś, sama lub z pomocą innych powstrzymałaś ich przed zrobieniem Ci ogromnej krzywdy”? Świat nie jest cudownym miejscem, w którym wszyscy są wspaniali i tylko wtedy kiedy my popełniamy błąd stajemy się jego „beneficjentami”. Czasem płacimy za cudze błędy. NIC nie usprawiedliwia przemocy – jakiejkolwiek.  Jeśli ktoś, kiedykolwiek zaatakował Cię czy Cię skrzywdził – słowem, gestem, czynem – PAMIĘTAJ! TO NIE TWOJA WINA! Dopiero później zastanów się jak w przyszłości można by uniknąć takich sytuacji …

 

Odpowiedzi: 2 to "To nie Twoja wina"

dziękuję po raz kolejny;)

Witaj,
mi kiedyś, w sytuacji, w której doznałam przemocy, bardzo pomogły stwierdzenia ze strony
http://www.niebieskalinia.org/nowaTest/index.php?option=com_content&view=article&id=110
Pozwoliły mi zrozumieć różnicę między przemocą a agresją a potem przeciwstawić się próbie przerzucania na mnie choćby częściowej odpowiedzialności za to zachowanie:

o tych, którzy krzywdzą własne rodziny poprzez powodowanie bólu i cierpienia, a tym samym naruszają prawo i przyjęte obyczaje mówi się „sprawcy przemocy”, zaznaczając w ten sposób fakt ponoszenia absolutnej odpowiedzialności za sytuacje krzywdzenia innych.

ten fakt jest jednoznaczny i nie podlega dyskusji. Niezależnie od tego, jakie zaistniały powody lub okoliczności dopuszczania się przemocy wobec innych, taki sposób traktowania ludzi jest przestępstwem podlegającym karze oraz łamie ważne wartości życia społecznego.

Przemoc jest zjawiskiem niszczycielskim dla wszystkich jej uczestników, niezależnie od tego, po której stronie się znajdują. Najwięcej szkód ponosi osoba, która doznaje przemocy, bowiem jest słabsza i nie potrafi się bronić. Z czasem jednak i ta silniejsza, sprawującą „władzę”, a krzywdząca innych, wpada w tarapaty. Przemoc bowiem jest sytuacją społeczną, w której nikt nie wygrywa i w efekcie ponosi jedynie straty.

Dodaj swój komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

psychoterapeuta - osoba posiadająca certyfikat szkoły psychoterapii lub będąca w trakcie jej zdobywania. Szkolenia PTP czy SN PTP mogą podjąć tylko osoby, które mają wykształcenie psychologiczne czy lekarskie albo od min. 5 lat pracują w ośrodkach zajmujących się psychoterapią.
 
Psycholog czy psychiatra bez szkolenia psychoterapeutycznego nie ma wystarczajacych umiejętności, żeby prowadzić psychoterapię.
 
Specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnienia to osoba, która skończyła wyższe studia (wystarczy pedagogika czy filozofia), oraz szkolenie PARPA - uważajcie w ośrodkach leczenia uzależnień.

Facebook

Chomik

Statystyki

  • 425,867 odsłon od 11 grudnia 2009

"Pracuj tylko w kręgu wpływu. Podejmuj zobowiązania i wywiązuj się z nich. Bądź latarnią, nie sędzią. Bądź wzorem, nie krytykiem. Bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu.

"Wypróbuj tę zasadę w małżeństwie, w rodzinie, w pracy. Nie dyskutuj nad słabościami innych. Nie dyskutuj nad własnymi. Jeśli popełnisz błąd, dostrzeż go jak najszybciej, napraw, wyciągnij z niego naukę. Nie popadaj w obwiniający, oskarżający nastrój. Pracuj nad tym, nad czym masz kontrolę. Pracuj nad sobą. Nad być."
Stephen Covey

Wystarczy kliknąć

Pajacyk

Twój e-mail

%d bloggers like this: