Ryby mają głos!

Rok 2010 rokiem sukcesów!

Posted on: 2010-01-02

„Jeżeli pozostaniesz przy dotychczasowych wzorcach postępowania, będziesz musiał poprzestać na dotychczasowych osiągnięciach” Adler Harry „Umiejętność realizowania marzeń”

Zainspirowana tekstem Testeq’a ogłaszam swój rok 2010 rokiem sukcesów !!

Nie wiem czy będą to spektakularne sukcesy – ale mam zamiar zapisywać najważniejsze osiągnięcia każdego dnia a później wyłaniać sukcesy tygodnia, miesiąca i roku!
Z tego co wiem, takie skupianie swojej uwagi na sukcesach jest bardzo motywujące, w każdym razie mam zamiar spróbować.

Odpowiedzi: 10 to "Rok 2010 rokiem sukcesów!"

Sukcesy odnosimy codziennie, lecz zbyt rzadko je dostrzegamy. Powodzenia!

Dziękuję bardzo :)

Na jakim polu chcialabys szczegolnie odniesc sukces?
Pewnie odpowiesz: Na kazdym.
No ale musi byc cos na czym najbardziej Ci zalezy.

akurat wczoraj byłam na inspirującym wykładzie

Są 4 obszary, o które warto dbać:
– rodzina
– praca
– relacje z przyjaciółmi
– życie społeczne (np. praca na rzecz społeczności itp)

Podobno ważne jest, żeby zachować równowagę pomiędzy tymi wartościami, niczego nie zaniedbywać.
Jeśli coś takiego mi się trwale uda – to będzie mój największy życiowy sukces.

To bardzo ambitne o czym piszesz. Ja nie mam sukcesu w zadnym z tych obszarow. Rodzina zostala mi w Polsce. Wiec mam tylko zone. Nie pracuje wiec relacje w pracy odpadaja.
Przyjaciol mam szczatkowych. Wsrod poloni ciezko kogos wyluskac. Zycie spoleczne – to mi zatraca komunizmem. W komunizmie trzeba bylo robic prace spoleczne pod przymusem.
Mimo wszystko staram sie byc szczesliwym. Ale szczescie to rzecz bardzo ulotna….jednego dnia go czujesz, drugiego odchodzi i czujesz sie podle.
Uwazam, ze poczucie szczescia zalezy w duzej mierze od codziennej higieny, fizycznej i psychicznej.
Szczescie trzeba pielegnowac. Miedzy innymi nie dopuszczac jakichs natretnych mysli, starac sie myslec w prosty sposob. Usmiechac sie do ludzi.

heh
z tym życiem społecznym chodzi raczej o pomaganie innym :)

nie tak jak za komuny „z przymusu” (tzn. szczerze mówiąc nie bardzo to pamiętam :/), ale tak po prostu

a co przyjaciół
ja kiedyś przez internet poznałam osobę, która mieszkała jakieś 100 metrów ode mnie :D

Mam znajomego, ktory robi wszystko wedlug ksiazki. Jak mu sie urodzily dzieci to oczywiscie od razu kupil ksiazke jak wychowywac dzieci. Dzieci ma teraz rzeczywiscie lagodne w uosobieniu i siegaja po kariere ale moze rownie dobrze bylyby takie same jakby nie kupowal tego poradnika jako ze geny maja po nim i tak.
On stosuje tez wskazowki ksiazkowe jak nalezy sie zachowywac aby miec przyjaciol. Sprowadza sie to do tego, ze „podlizuje” sie do kazdego. Jezeli znajomi pragna aby kazde imieniny i urodziny byly oraganizowane w restauracji to on oczywiscie to robi chociaz pieniedzy nie ma za wiele. Jezeli zanajomi chca aby oplacil bilety na wystepy ich dzieci to on to robi. Jak trzeba zostawic psa bo sie gdzies jedzie to oczywiscie zawsze jest on do opieki.
Taki sposob aby utrzymywac przyjaznie jest bardzo wyczerpujacy. Ja za taka cene nie chce miec przyjaciol.
Bylem na plazy bo jest 40 i bylo tez okropnie. Juz wole siedziec w domu w klimatyzacji. Musze potraktowac te +40 tak samo jak w Polsce -30. Wtedy tez sie siedzi w domu. Co do tego co jest lepsze +40 czy -30 to trudno mi powiedizec. Zapomnialem jak to jest jak jest -30…wiem ze szczypie w rece i czuje sie bol w stopach…trzeba uderzac jednym butem o drugi. Wszelkie ekstremy sa niedobre.

ja tam lubię czytać :D

to poszerza horyzonty, wiedze itp

wychodzę z założenia (być może podobnie jak Twój znajomy), że żeby coś zrobić dobrze, trzeba cokolwiek o tym wiedzieć
choć metoda prób i błędów też jest mi bliska :D

A propos jeszcze mojego znajomego i jego „perfekcji” to ani on ani jego zona nie znalezli w A…… jakiejkolwiek pracy. Jego zona i on dorabiali rozrzucajac gazetki reklamowe. Ona robi to niesamowicie szybko i roznosi 90% a on gdzies 10%.
Powinien starac sie podniesc swoja wydajnosc podczas gdy on poprawia aby gazetki rozczucone przez zone lezaly prosto.
Dla mnie to jest jakas forma super idiotyzmu.
Wiec czasami trzeba zrezygnowac z robienia rzeczy absolutnie dobrze aby byc PRAKTYCZNYM.

Bylo 3 dni powyzej 40 stopnii. Myslalem, ze sie przekrece.
Naszczescie jutro chlodne 30.

Dodaj swój komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

psychoterapeuta - osoba posiadająca certyfikat szkoły psychoterapii lub będąca w trakcie jej zdobywania. Szkolenia PTP czy SN PTP mogą podjąć tylko osoby, które mają wykształcenie psychologiczne czy lekarskie albo od min. 5 lat pracują w ośrodkach zajmujących się psychoterapią.
 
Psycholog czy psychiatra bez szkolenia psychoterapeutycznego nie ma wystarczajacych umiejętności, żeby prowadzić psychoterapię.
 
Specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnienia to osoba, która skończyła wyższe studia (wystarczy pedagogika czy filozofia), oraz szkolenie PARPA - uważajcie w ośrodkach leczenia uzależnień.

Facebook

Chomik

Statystyki

  • 426,266 odsłon od 11 grudnia 2009

"Pracuj tylko w kręgu wpływu. Podejmuj zobowiązania i wywiązuj się z nich. Bądź latarnią, nie sędzią. Bądź wzorem, nie krytykiem. Bądź częścią rozwiązania, nie częścią problemu.

"Wypróbuj tę zasadę w małżeństwie, w rodzinie, w pracy. Nie dyskutuj nad słabościami innych. Nie dyskutuj nad własnymi. Jeśli popełnisz błąd, dostrzeż go jak najszybciej, napraw, wyciągnij z niego naukę. Nie popadaj w obwiniający, oskarżający nastrój. Pracuj nad tym, nad czym masz kontrolę. Pracuj nad sobą. Nad być."
Stephen Covey

Wystarczy kliknąć

Pajacyk

Twój e-mail

%d bloggers like this: